Akademia Piłkarska Ostróda w lipcu 2016 roku podpisała umowę partnerską z Jagiellonią Białystok.
Zdecydowaliśmy się na współpracę z Jagiellonią, ponieważ jej akademia należy do najlepszych w Polsce. Decydujący wpływ miało kilka kwestii. Jedną z nich jest osoba trenera Michała Probierza, który odważnie wprowadza wychowanków do pierwszej drużyny i pozwala im trenować z seniorami. Ponadto Jagiellonia osiąga bardzo dobre wyniki w Centralnej Lidze Juniorów, a także innych rozgrywkach młodzieżowych. Wiemy, że nasi wychowankowie trafiając pod tutejszą kuratelę mają duże szanse, aby wykonać krok do przodu. Po kilku spotkaniach z włodarzami Jagi okazało się, że nadajemy na tych samych falach, mamy zbieżne wizje – mówi Grzegorz Sobotka, wiceprezes Akademii Piłkarskiej Ostróda.
Współpraca na linii Jagiellonia – AP Ostróda ma mieć wielowątkowy charakter. – Oczywiście chcemy wymieniać się naszymi doświadczeniami. Weszliśmy w kooperatywę z jedną z najlepszych szkółek piłkarskich na Warmii i Mazurach, dlatego sami jesteśmy ciekawi wiedzy, którą posiadają trenerzy z Ostródy – mówi Kopczewski.
W podobnym tonie wypowiada się drugi z wiceprezesów ostródzkiej szkółki, Piotr Garnusz. – Nie chcę, aby ta współpraca była tylko z nazwy. Chętnie udamy się na staże do Białegostoku. Ponadto liczymy na wspólne sparingi. Jedynie poprzez rywalizację z najlepszymi możemy wykonać kolejny krok w rozwoju. Mamy na myślę również wymianę młodzieży. Już dzisiaj gościmy u siebie na obozach Jagiellończyków. Mamy dobrą bazę, z której już dzisiaj korzystają drużyny Borussii Dortmund oraz West Bromwich Albion. To wszystko będzie wpływało na jakość szkolenia zarówno u nas, jak i w Jadze.
W ostatnich latach w barwach Jagiellonii zagrało wielu zawodników, którzy pierwsze kroki w przygodzie z futbolem stawiali właśnie w Województwie Warmińsko-Mazurskim. – Na wyobraźnię naszych chłopaków działają przykłady Dawida Szymonowicza, Jonka Strausa, Adama Waszkiewicza, czy Pawła Drażby, którzy pochodzą z naszych terenów, a którzy zagrali w Ekstraklasie dla Jagi. Oczywiście lista naszych ziomków występujących w piłkarskiej elicie jest dłuższa, ale wychowankowie widzą, że można stąd wybić się do wielkiego futbolu – mówi Garnusz. – Trzeba tylko chcieć i oczywiście ciężko pracować. Oczywiście nie wszyscy zostaną zawodowymi sportowcami, ale nam zależy na wychowaniu poprzez sport. Łączy nas pasja do piłki nożnej – uzupełnia Sobotka.